Z przymrużeniem oka i całkiem na serio o ciąży, rodzinie, macierzyństwie i małżeństwie. Liczne ciekawostki i porady dla przyszłych i obecnych rodziców, rodzin, małżeństw, a także dla tych, którzy o rodzinie nawet jeszcze nie pomyśleli.
wtorek, 8 września 2015
czwartek, 3 września 2015
Honorowy dawca krwi - wymagane badania przed ciążą i w jej trakcie
Mam wrażenie, że będąc w ciąży już do tej pory oddałam więcej krwi do badań niż niejeden honorowy dawca krwi. W pierwszych tygodniach na badania chodziłam praktycznie co tydzień, a zdarzało się, że i dwa razy w tygodniu. Teraz, kiedy większość obowiązkowych badań mam już za sobą, krew mam pobieraną rzadziej, jedynie w celu kontroli podstawowych parametrów. Wiele kobiet na początku ciąży zastanawia się jakie badania zrobić, które są konieczne, a które można sobie odpuścić, za które zapłaci za nas NFZ, a które trzeba pokryć z własnej kieszeni. Jeśli planujemy zajście w ciążę również powinnyśmy wykonać kilka badań. Jest tego sporo, ale jakoś to uporządkujemy.
BADANIA PRZED CIĄŻĄ:
- morfologia krwi - głównie ma wykluczyć takie problemy jak niedokrwistość i zaburzenia ilości poszczególnych krwinek
- ogólne badanie moczu - ocenia podstawową funkcję nerek
- glukoza - wyklucza cukrzycę, która być może do tej pory nie dawała żadnych objawów. Wahania poziomu cukru w ciąży mogą być niebezpieczne dla płodu.
- grupa krwi i czynnik Rh - potrzebne do określenia ryzyka wystąpienia konfliktu serologicznego. Te badanie powinna wykonać zarówno przyszła matka jak i przyszły ojciec.
- hormony tarczycy - pozwalają wykluczyć nadczynność lub niedoczynność tarczycy, które mogą być przyczyną problemów z zajściem w ciążę, a w trakcie trwania ciąży stanowić dla niej niemałe zagrożenie.
- choroby zakaźne - WZW B i C, różyczka, toksoplazmoza, cytomegalia, HIV - wszystkie te choroby mogą stanowić poważne zagrożenie dla płodu. W razie wykrycia zakażenia w większości przypadków można uchronić dziecko przed zarażeniem, dlatego testy te warto wykonać przed ciążą, a następnie również w ciąży, niekiedy nawet dwukrotnie.
OBOWIĄZKOWE BADANIA REFUNDOWANE - konieczne skierowanie od lekarza, który ma umowę z NFZ:
- grupa krwi, czynnik Rh i p-ciała przeciwko krwinkom - w celu wykluczenia konfliktu serologicznego, powinny je wykonywać nie tylko kobiety, które są Rh "ujemne"
- morfologia - wykonywana w czasie ciąży wielokrotnie, głównie w celu obserwacji poziomu hemoglobiny oraz wychwycenia w porę pojawiającej się infekcji
- badanie ogólne moczu - sprawdza funkcjonowanie nerek, obserwujemy, czy w moczu nie pojawia się cukier lub białko. Badania powinny być wykonane w ciąży minimum 7 razy.
- stężenie glukozy we krwi na czczo - podwyższony poziom glukozy we krwi stanowi zagrożenie dla matki i płodu. Według badań na cukrzycę w ciąży cierpi 3-5% kobiet, co jest jedną z najczęstszych dolegliwości ciężarnych. Ewentualne nieprawidłowości powinny zostać w porę skorygowane odpowiednią dietą, dlatego badania te należy wykonywać przynajmniej kilka razy w trakcie ciąży.
- test obciążenia glukozą (75g) - wykonywany zazwyczaj między 24 - 28 tyg. ciąży, wtedy bowiem najczęściej rozwija się cukrzyca ciążowa
- VDRL/ WR - badanie w kierunku kiły
- badanie na nosicielstwo HIV i HCV
- badanie w kierunku toksoplazmozy i różyczki
- cytologia - jeśli nie była wykonywana w trakcie ostatnich 6 miesięcy
- posiew z przedsionka pochwy i okolic odbytu w kierunku paciorkowców B-hemolizujących
- pomiar ciśnienia krwi - dokonywany na każdej wizycie, wykluczyć ma rozwijające się nadciśnienie ciążowe
- badania USG - standard opieki prenatalnej zapewnia 3 obowiązkowe USG w trakcie całej ciąży - pierwsze między 11 a 14 tygodniem, drugie między 18 a 22 tygodniem oraz trzecie - 28 a 32 tydzień. Wszystkie pozostałe USG są dodatkowe, nieobowiązkowe i zależy od lekarza czy zostaną przeprowadzone.
BADANIA REFUNDOWANE DODATKOWE:
- badania prenatalne - refundowane są tylko wówczas, jeśli kobieta znajduje się w grupie ryzyka. By wykonać bezpłatne badanie trzeba spełnić co najmniej jedno w kryteriów: wiek powyżej 35 lat, wystąpienie w poprzedniej ciąży aberracji chromosomowej płodu lub dziecka, aberracje chromosomowe u matki lub ojca dziecka, zwiększone ryzyko urodzenia dziecka dotkniętego chorobą genetyczną (np. występowanie takich chorób w najbliższej rodzinie), nieprawidłowości zaobserwowane w trakcie badania USG lub badań biochemicznych.
- pomiar poziomu hormonów tarczycy - zaburzenia czynności tarczycy mogą być przyczyną przedwczesnych porodów, poronień i upośledzenia umysłowego dziecka. Lekarz może na nie skierować, jednak nie musi, dlatego warto negocjować.
- badanie przeciwciał przeciwko kardiolipinie - wyklucza zespół antyfosfolipidowy, który może być groźny dla utrzymania ciąży, powodować poronienia i zakrzepicę krwi.
BADANIA PŁATNE
Z własnej kieszeni ciężarna musi wyłożyć za poniższe badania:
- analiza krwi w kierunku wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), której poddawane są ciężarne z wątpliwymi i/lub nieprawidłowymi wynikami cytologii.
Poniżej kalendarz badań w ciąży.
PIERWSZA WIZYTA U GINEKOLOGA:
podczas pierwszej wizyty lekarz zbierze szczegółowy wywiad. Aby się do niego przygotować powinnaś przypomnieć sobie:
- wszystkie poważne choroby jakie przebyłaś zanim zaszłaś w ciążę
- czy i na co jesteś leczona
- czy byłaś hospitalizowana - jeśli tak, to z jakiego powodu, najlepiej wziąć ze sobą posiadaną dokumentację medyczną
- czy przechodziłaś operacje - jakie i kiedy
- jakie leki zażywasz na stałe
- przewlekłe choroby oraz choroby genetyczne w najbliższej rodzinie
- choroby ojca dziecka
- datę ostatniej miesiączki
- daty poprzednich ciąż, porodów i poronień
Po wywiadzie przeprowadzane jest badanie:
- tradycyjne badanie ginekologiczne
- ewentualna cytologia szyjki macicy
- badanie palpacyjne piersi
- pomiar ciśnienia krwi
- pomiar wagi
- ewentualnie USG
Opis, jak powinna wyglądać wizyta u ginekologa w ciąży możesz poczytać na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia.
- analiza krwi w kierunku wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), której poddawane są ciężarne z wątpliwymi i/lub nieprawidłowymi wynikami cytologii.

niedziela, 30 sierpnia 2015
Dobre złego początki?
Pisać - nie pisać? Zakładać - nie zakładać? Tak! Nie! Tak? To już (dopiero?) 26 tydzień ciąży, a mniej więcej od połowy zastanawiam się nam blogiem. Mnóstwo czasu spędzam w Internecie w poszukiwaniu różnego rodzaju informacji, porad, opinii, najczęściej oczywiście na temat trwającej właśnie ciąży. Często muszę odwiedzić wiele śmieciowych stron i odrzucić mnóstwo zbędnych informacji, zanim trafię na to, co faktycznie mnie interesuje. Pomyślałam, że całkiem niegłupim pomysłem byłoby zebrać to wszystko do kupy, a przynajmniej troszkę uporządkować. Lubię dzielić się z ludźmi swoimi przeżyciami, odczuciami, obserwacjami i opiniami, więc nie to mnie do tej pory powstrzymywało. Nigdy nie uważałam się za mistrzynię pisania i urodzoną felietonistkę, ale w szkole z wypracowaniami jakoś sobie radziłam, więc raczej i to nie było problemem. Problemem było to, że to miałby być (a właściwie, o matko, już jest!) mój drugi blog. Pierwszy powstał z dużym entuzjazmem i zapałem, jednak im dalej, tym chęci były coraz mniejsze. Ilość czytelników zamiast rosnąć, malała. Może dlatego, że blogów takich jak mój, kulinarnych, jest całe mnóstwo. Niekiedy miałam wrażenie, że czytują mnie tylko najbliżsi znajomi i rodzina, a przecież z nimi przepisami mogę wymieniać się przy każdej okazji. Prowadzenie tego bloga pochłaniało zbyt wiele mojego czasu. Szukanie przepisów i inspiracji, gotowanie, zdjęcia, opis ... Czasami robienie zdjęć i ich obrabianie zajmowało więcej czasu niż samo gotowanie. Chciałam, żeby wszystko było perfekcyjne, takie jak u "konkurencji", którą się inspirowałam. Wkurzało mnie, kiedy wypieki nie wychodziły, mięso nie "układało się" na talerzu, zdjęcia nie wychodziły takie, jak w mojej głowie. Po 2,5 roku zapał do pisania umarł śmiercią naturalną. Blog istnieje, na wszelki wypadek, gdyby mi się odwidziało, ale wisi sobie gdzieś w eterze, powoli zapomniany i nieaktualizowany. O ciąży, małżeństwie i macierzyństwie niewiele mogę powiedzieć, w końcu jest to moja pierwsza ciąża, mężatką jestem nieco ponad rok, więc moje doświadczenia są niewielkie. Jednak od czegoś trzeba zacząć i myślę, że dla wielu, zwłaszcza młodych kobiet będzie to doskonałe miejsce, aby poczytać o obawach i problemach, które dotyczą ich samych, które znajdują się w tej samej sytuacji co ja. Jedyne chyba czego się bałam to komentarzy otoczenia, odnośnie mojego słomianego zapału, tego, że niedługo nie będę miała czasu na takie "głupoty", że powinnam zająć się czymś bardziej pożytecznym, nie marnować czasu na zwierzanie się obcym ludziom w internecie. Jednak wydaje mi się, że czegoś takiego właśnie potrzebuję, czegoś, co zajmie moje myśli, kiedy pojawią się tam głupoty, co będzie moim własnym, bezpiecznym azylem. Ze względu na specyfikę pracy mojego męża ostatnie miesiące spędzam głównie sama ... z psem i rosnącym brzuchem. Długie samotne wieczory predysponują do zradzania się głupich pomysłów i jeszcze głupszych myśli. Właśnie w jeden z takich wieczorów pomyślałam, że chciałabym pisać o wszystkim i o niczym, wstawiać zdjęcia takie, jakie wyjdą, gotować kiedy mam ochotę, a nie pod presją nowego przepisu. Pisać dla wszystkich, nie tylko dla urodzonych kucharek i żon doskonałych. Chciałabym pisać przede wszystkich dla kobiet takich jak ja - młodych mężatek, przyszłych matek, niedoskonałych pań domu. Pragnę, aby czytywali mnie również młodzi mężowie, przyszli ojcowie, niedoskonałe głowy rodziny. Coś dla siebie znajdą tu również obecne matki, doświadczone mężatki i urodzone gospodynie domowe. Dla każdego coś dobrego. Zapraszam do lektury.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

